Właśnie go otrzymałam. Od samej siebie. Spojrzałam na swoje "piękne" odbicie na tłuszczyk, który tak słodziutko wyglądał znad spodni, na niemal ciężarny brzuszek, urocze dorodne udka i zachciało mi się rzygać.
A teraz mądralo, co byś powiedziała osobie, która ma schudnąć 10 kilo?
Może głodóweczka? Pierwsze pięć zleci za dwa tygodnie, fantastycznie, prawda? A w kolejne dwa wróci siedem, jeszcze fajniej!
No, to posłuchaj Zagubiona, miałaś zostać nauczycielką, pamiętasz? Ty uwielbiasz uczyć, doradzać, tłumaczyć!
No i co? No choćby to, że chyba wiesz, że musisz podjąć POWAŻNE działania.
Chcesz uczyć innych? Zacznij od siebie!
5 posiłków dziennie (i nie podskubuj jak obłąkana wszystkiego co widzisz). Ćwiczenia absolutnie codziennie, oprócz pierwszego dnia miesiączki. Tak, to jedyna sytuacja, kiedy możesz sobie odpuścić. Ale tylko w sprawie ruchowej, nie żywieniowej.
Do końca sierpnia, mam zamiar ważyć 55 kilo. Powiem więcej: zrobię to. Na zdrowej diecie, bo to jedyne rozwiązanie. Nie znaczy to, że mam zamiar zupełnie przestać żyć, o na pewno nie! Będę chodzić na imprezy, gdzie będę mogła wypić drinka, ale nie będę tam żreć. Jest taka zasada: sam alkohol nie tuczy, tuczy to, co się zje kiedy się pije.
I tylko tyle.
Taki jest zrodzony w chaosie, banalny w brzmieniu, drakoński w wykonaniu plan.
Podoba mi się Twoje nastawienie. Jestem z Tobą. :D
OdpowiedzUsuńNie pozostaje nic innego, jak tylko życzyć ci powodzenia :)
OdpowiedzUsuńHej, dopiero co trafiłam na twojego bloga ale widzę że miałaś pewnie ostatnio gorszy okres. Pamiętaj, zmiany należy zacząć od siebie, jeżeli poukładasz cały swój umysł wszystko zacznie tobie wychodzić. Dostrzeglas już swój błąd- fajnie! Wyznaczylas sobie zasady - super! Ale pamiętaj, nigdy przecenić swoich sił nad swoje zamiary, do sierpnia masz dłużej czasu a wyrobienie sobie systematyczności i silnej woli, wierzę że się tobie uda :), od siebie dam tylko rade co do diety:trzymaj się produktów o niskim I i łykać tabletki z błonnikiem i ananasem, serio one mi pomogły w podjadaniu i ogromnej chcicy na słodkie, tylko że ja je żyję a nie połykam.
OdpowiedzUsuńPowodzenia, Finny
Hej, dopiero co trafiłam na twojego bloga ale widzę że miałaś pewnie ostatnio gorszy okres. Pamiętaj, zmiany należy zacząć od siebie, jeżeli poukładasz cały swój umysł wszystko zacznie tobie wychodzić. Dostrzeglas już swój błąd- fajnie! Wyznaczylas sobie zasady - super! Ale pamiętaj, nigdy przecenić swoich sił nad swoje zamiary, do sierpnia masz dłużej czasu a wyrobienie sobie systematyczności i silnej woli, wierzę że się tobie uda :), od siebie dam tylko rade co do diety:trzymaj się produktów o niskim I i łykać tabletki z błonnikiem i ananasem, serio one mi pomogły w podjadaniu i ogromnej chcicy na słodkie, tylko że ja je żyję a nie połykam.
OdpowiedzUsuńPowodzenia, Finny